Dwuosobowe rowery elektryczne fatbike
W dwuosobowym rowerze elektrycznym fatbike wszystko opiera się na jednym elemencie: wydłużonym siodle, nazywanym siodłem typu banan, które przedłuża miejsce kierującego aż nad tylne koło. To ono, a nie moc silnika, decyduje o tym, czy przewożenie pasażera jest zgodne z przepisami.
Polskie przepisy uzależniają przewóz pasażera od tego, czy rower ma dodatkowe, trwale zamocowane miejsce siedzące, odrębne od siodła kierującego — wydłużone siodło pełni dokładnie tę rolę, o ile jego długość realnie wystarcza dla dwóch osób. Pozostaje pytanie, gdzie pasażer opiera stopy. Specyfikacje tej selekcji nie opisują tego punktu, trzeba go więc sprawdzić na zdjęciach każdego produktu. Takie siodło mają trzy modele: CAVET Longtail, CAVET Air Scrambler oraz ENGWE M1.
W dwuosobowym rowerze elektrycznym fatbike dwie dorosłe osoby ważą ponad dwa razy więcej niż sam kierujący, a ich ciężar leży daleko z tyłu. Przód robi się lekki, przez co kierowanie przy niskiej prędkości staje się pływające i ruszać trzeba na wprost. Droga hamowania wyraźnie się wydłuża, a tylny hamulec należy uruchamiać wcześniej. Długi rozstaw osi tych ram działa za to na korzyść stabilności na prostej. Najwięcej zyskuje na tym wydłużona rama typu longtail.
Żadna specyfikacja z tego działu nie podaje dopuszczalnej ładowności ani zasięgu zmierzonego we dwoje i nic nie zostanie tu dopisane w ich miejsce. Podwojona masa siłą rzeczy zwiększa zużycie energii, zwłaszcza pod górę i przy ruszaniu. Szybciej zużywają się również łańcuch, klocki hamulcowe i tylne szprychy. Rozsądnym środkiem ostrożności jest kontrola naprężenia tylnych szprych po pierwszych tygodniach jazdy we dwoje. Od strony przepisów rower musi pozostać legalnym rowerem elektrycznym, dotyczy to także modeli o sylwetce retro z tego działu.
Tak, o ile rower ma dodatkowe, trwale zamocowane miejsce siedzące, odrębne od siodła kierującego, a wydłużone siodło jest właśnie taką konstrukcją. Rower musi przy tym zachować status roweru ze wspomaganiem elektrycznym: 250 W mocy znamionowej i odcięcie wspomagania przy 25 km/h.
Przepisy mówią o miejscu siedzącym, a nie o podnóżkach. W praktyce pasażer bez oparcia dla stóp jest niestabilny i przeszkadza w pedałowaniu: to kwestia bezpieczeństwa nawet wtedy, gdy nie jest obowiązkiem.
W Polsce kask nie jest obowiązkowy ani dla kierującego, ani dla pasażera, ale dla osoby wiezionej z tyłu jest szczególnie zalecany. Siedząc wyżej i bez kierownicy, pasażer znacznie gorzej amortyzuje upadek.
W sensie formalnym tak. W sensie użytkowym już nie: potrzebna jest realna długość siedziska, oparcie dla stóp oraz rama zwymiarowana pod takie obciążenie.
Siłą rzeczy tak, ponieważ silnik przemieszcza znacznie większą masę, a różnica rośnie na podjazdach i przy każdym przyspieszeniu. Dla tych modeli nie opublikowano żadnej wartości zmierzonej we dwoje.
Wydłużone siodło zajmuje miejsce, w którym zwykle montuje się bagażnik, przez co założenie klasycznego fotelika jest zazwyczaj niemożliwe. Dla małego dziecka jedynym bezpiecznym rozwiązaniem pozostaje rower przewidziany do tego fabrycznie.